Wstęp
Kiedy od strony lasku, zwanego Osinami, postępujemy z wolna w kierunku pałacu, oczom naszym ukazuje się najpierw kępa drzew, z której wynurzają się czerwone, kryte „holenderką" dachy oraz wieżyczki o wyrafinowanym rysunku hełmów. Po chwili stajemy nad brzegiem malowniczego jeziora, będącego pozostałością starego koryta Wisły. Przed nami na wydłużonej, trójkątnej prawie wyspie, zwanej niegdyś Rokollą, wznosi się zgrabna sylweta barokowego pałacu z wysmukłymi wieżami. Wyspę z dwóch stron oblewają wody naturalnego jeziora, z trzeciej od stałego lądu oddziela ją kanał wykopany ponoć rękoma jeńców tatarskich.
Pałac jest usytuowany na osi wjazdowej, prowadzącej z Karczewia. Niegdyś cała ta aleja była gęsto wysadzana lipami, dziś tylko niewielki jej fragment zacieniają wiekowe drzewa. Pierwotnie na osi alei i pałacu znajdował się przerzucony ponad wodą drewniany most, prowadzący na wyspę, którego pale prawdopodobnie moglibyśmy odnaleźć na dnie akwenu. Od strony wjazdu na most stały dwie ukośnie usytuowane kordegardy. Jedna z nich tkwi może w murach istniejącego do dzisiaj dworku, usytuowanego na przeciwległymi pałacowi brzegu jeziora. To osiowe barokowe założenie kompozycyjne podkreślała nadto ogrodowa aleja, biegnąca prostą linią przez wyspę w kierunku południowym.